Gra w życie i dom

Na rynku dostępne są gry komputerowe, które świetnie imitują prawdziwe życie. Stajesz się jednym z bohaterów gry – gry, która zdaje się nie mieć końca. O co więc w niej chodzi? Masz dom, masz ogródek i bohatera, animowaną postać, która ma określony wiek, płeć, pracę i zainteresowania.

Twoim zadaniem jest nic innego, jak kierowanie jej życiem, organizowanie czasu wolnego, pięcia się po szczeblach kariery, umawiania na spotkania towarzyskie. Czy taka gra bez końca, bez celu, ma jakikolwiek sens? Okazuje się, ze tak. Miliony egzemplarzy trafiło do kupujących z całego świata.

Nie licząc oczywiście osób, które weszły w posiadanie tej gry drogą nielegalną. Simy, bo o nich mowa, to nie zwykłe „chłopki”, które chodzą gdzie chcesz i robią, co chcesz. Mimo Twoich komend, potrafią także samodzielnie o sobie decydować.

Grając musisz pamiętać o wszystkich codziennych czynnościach, łącznie z higieną osobistą – inaczej bohaterowie będą chorowali, a nawet umrą. To świetna gra, jeśli traktuje się ją w kategoriach relaksu. Gorzej, jeśli zastępuje prawdziwe życie….