Powitać przygodę

Teraz napiszmy nieco o tradycyjnych grach przygodowych, które w historii całego rynku wirtualnej rozrywki odegrały bardzo dużą rolę. Warto zacząć od tego, że w chwili obecnej przygodówki nie robią już takiej furory jak kiedyś. Inne gatunki wyparły je dość skutecznie pomimo tego, że właśnie one stanowiły inspirację chociażby dla twórców wielu współczesnych RPG-ów. Szczyt popularności przypadł na lata 80. i 90.

Właśnie wtedy termin „gra przygodowa” zyskał konkretny kształt i wyznaczył standard na ładnych kilka lat. Za protoplastę gatunku uchodzi aplikacja Colossal Cave Adventure stworzona w latach 70. przez amerykańskiego programistę Williama Crowthera. Stworzył on interfejs tekstowy, za pomocą którego kreowano fabułę przygód w zespole podziemnych jaskiń. Ideę stopniowo rozwijano, do czego przyłożył się między innymi Don Woods.

Z czasem, dzięki pojawieniu się języka maszynowego i pierwszych komputerów osobistych, w przygodówkach mogła pojawić się grafika. Na Apple II wydano chociażby gierkę detektywistyczną „Mystery House” z lokacjami wyrysowanymi za pomocą prostych, kolorowych linii. Lata mijały, a możliwości rosły. Choć komputery były jeszcze bardzo słabymi maszynami, gry zyskiwały na jakości graficznej i miały coraz bogatszą fabułę. Dwa legendarne studia utożsamiane z grami przygodowymi to Infocom (założone w 1979 roku przez grupę młodych informatyków) oraz Sierra (założone w 1980 roku jako On-Line Systems, przekształcone w roku 1982 na Sierra On-Line).

Tym dwóm firmom zawdzięczamy takie kultowe pozycje jak „Zork” czy „King’s Quest”.